Co to właściwie jest samoregulacja? Najprościej- zaprzyjaźnienie się ze swoimi emocjami 🙂 Jak nauczyć tego dziecko? Czy są jakieś sprawdzone metody?

Przede wszystkim, nie jest to proces krótkotrwały, samoregulacja trwa od urodzenia do dorosłości. Wiele jednak zależy od doświadczenia dziecka i tego w jakich warunkach dorasta. Należy dawać dziecku możliwości rozwoju emocjonalnego – bez takich doświadczeń nie będzie w stanie samodzielnie sobie radzić. Co jest najważniejsze?

  1. RELACJA – Dawajmy dobry przykład, jak wchodzić w interakcje z drugim człowiekiem, również te długotrwałe. Relacje w domu oraz w rodzinie mają duży wpływ na to, jak dziecko będzie nawiązywać i utrzymywać przyjaźnie. Zadaniem rodzica jest nauczenie malucha szacunku do innych i samego siebie. Ponadto pokażmy dziecku, że jest ważne i kochane.
  2. PRZEŻYWANIE EMOCJI- w najmłodszych latach będzie to kontakt fizyczny, natomiast z czasem zamieni się on w rozmowę. To na tym etapie dziecko musi czuć się akceptowane i zrozumiane. Rozmawiajmy o tym, co się dzieje, jakie mogą być tego przyczyny i skutki. Odczytujmy sygnały, zarówno te werbalne, jak i niewerbalne.
  3. SPOSOBY, NA RADZENIE SOBIE Z NIMI – i to będzie dla Nas – rodziców – najtrudniejsze. Znaleźć rozwiązanie na każdą sytuację. Niemożliwe? Zdecydowanie tak! Nie da się przygotować dziecka na każdą sytuację, czy przewidzieć jego zachowań. Każdy jest inny- spójrz na siebie! Sama nigdy nie wiesz, co przyniesie kolejny dzień, z jakimi problemami będziesz musiała się zmierzyć i jak je rozwiążesz. A przede wszystkim nie wiesz, jak na nie zareagujesz.

Pytanie brzmi: Jak nauczyć dziecko radzenia sobie z emocjami?

Fundamentalną kwestią jest danie dziecku poczucia bezpieczeństwa i kochane, mimo tego, jak silne emocje w nim buzują. Nie zostawiaj dziecka samego ze swoim problemem, rozwiązania typu „idź do pokoju i wróć, jak się uspokoisz” nie wchodzą w grę. To, że pozornie problem zostanie zażegnany – dziecko przestanie płakać czy złościć się, nie oznacza, że problem zniknął. W nim nadal buzować będą hormony stresu, ich poziom nie zmaleje, wręcz przeciwnie, może wzrosnąć. Dziecko nie rozpracuje w ten sposób emocji- tylko je stłumi. Często tylko po to, aby znów poczuć akceptację i miłość rodzica. Pokaż dziecku, że nie musi radzić sobie samo z emocjami- bądź dla niego wsparciem!

Zaznaczę jeszcze jedną ważną rzecz – abyś nie pomyliła sytuacji. Jeżeli dziecko samo izoluje się w trudnych sytuacjach nie zatrzymuj go na siłę. Odczekaj chwilę, jak zapozna się ze swoimi emocjami na pewno chętniej przyjmie pomoc.

Dziecko uczy się swoich emocji już w wieku kilku lat. Na początku wszystko często dzieje się nagle – tak, jak gwałtownie się pojawiają, tak szybko znikają. Maluch często potrafi zaskoczyć, jego manifestowanie emocji jest nieoczywiste. Dziecko w tym wieku charakteryzuje się ogromną wrażliwością na otoczenie, naturalną nierównowagą. Poniekąd od Nas zależy, jak długo to potrwa. Na tym etapie bardzo liczy się wrażliwość i delikatność rodzica- otoczenie musi wspierać jego rozwój. Musimy pomóc dziecku, poprzez różne doświadczenia zbudować jego dojrzałość emocjonalną.

Wypracuj narzędzia budowania relacji i radzenia sobie z emocjami jak najwcześniej, ponieważ na pewno przyda Ci się to w okresie nastoletnim dziecka. Dużo łatwiej radzić sobie z czterolatkiem niż dwunastolatkiem, zadbaj więc o to! Jedno jest pewne- to nie będzie łatwe! Małe dziecko jest wulkanem emocji J

Każdemu czasem puszczą nerwy! Najistotniejsze dla dziecka są jednak działania powtarzalne i konsekwencja, często zapomina o drobnych wpadkach 😉

NAJISTOTNIEJSZE: Nie zostawiaj swojego dziecka samego z problemem i emocjami, pokaż mu, że zawsze jesteś dla niego wsparciem. Zapewnisz tym wewnętrzny spokój i sobie i jemu <3

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.